Eko, czyli słów kilka o…

Wczoraj mój drogi Fejsbunio przypomniał mi, że to już 5 lat od kiedy zdecydowaliśmy się na pieluchy wielorazowe. Decyzja wówczas bardzo eko i trendy. Pytanie tylko co kto rozumie pod pojęciem eko? Dla nas eko znaczy ekonomicznie, ale i praktycznie. Zaczynaliśmy od wersji najbardziej tradycyjnej, czyli tetra, tetra i jeszcze raz tetra. W miarę upływu czasu poszerzaliśmy nasza wiedzę o tzw. wielopieluchowaniu. Zaopatrując się w coraz to nowe magiczne twory, takie jak: otulacze, pieluszki SIO, kieszonki, a ostatnimi czasy również formowanki, prefoldy i podobno najbardziej zbliżone do pampersów pieluszki AIO. Ale nie o samych pieluszkach miał być ten wpis (choć kolejny może już być, aby uchylić rąbka tajemniczych nazw).

Przygotowując się na powitanie nowego członka rodziny zaczęłam się zastanawiać, co zrobić z popularnymi chusteczkami do pupy by też stały się elementem wyprawki ekonomiczno-praktycznej. Sposobów znalazłam kilka:

  1. Ręczniki papierowe zmoczone w kombinacji olejków, szamponów i wody
    Niby najbardziej zbliżone do chusteczek jednorazowych, ale sporo składników, dużo zapachów i co ważniejsze nie wiadomo jak zareaguje mała pupka. Nawet nie chciałam testować takiej mikstury na maleństwie. Bezpieczniejsze już było zakupienie jednorazowych o bezpiecznych składzie.
  2. Ponowne wykorzystanie chusteczek wielorazowych
    Tak, wbrew pozorom chusteczki jednorazowe w większości przypadków są wykonane z „materiału”, który można wyprać w pralce (sprawdzałam różowe Babydream, Huggies i biedronkowe Fitti). Wszystko fajnie tylko co dalej? Moczone w wodzie trzeba było mocno wyciskać. A te wykorzystane do grubszej sprawy nie nadawały się już do prania (sporo zostawało na chusteczce)
  3. Uszycie własnych chusteczek
    Materiał miałam kupiony i pocięty. Niestety szycie ręczne trwa, więc miałam całą 1 chustkę uszytą. Pozostałe 11 czekało cierpliwie na odpowiednią chwilę. Chwila nadeszła niedawno, wraz z chęcią nauki na maszynie. Wiadomo praktyka czyni mistrza! Lecz cóż praktykować na starych materiałach, jeśli mogę dokończyć komplet chusteczek do pupy? I tak dokończyłam komplet chusteczek.

Pierwsze dwa sposoby miały większe lub mniejsze wady, jednak co najważniejsze nie wyeliminowały czynnika ekonomicznego, czyli ciągłego kupowania nowych partii lub składników. Postanowiłam przetestować w końcu sposób 3. Uznałam go za najbardziej ekonomiczny, szyjemy raz, w pojemnik na chusteczki zaopatrujemy się też tylko raz. Wielokrotne jest tylko zużycie wody przegotowanej do namaczania chusteczek. Trzeba uważać by nie przesadzić z ilością wody, w końcu nie zależy nam żeby z chusteczek ciekło. Na początku polecam wyciskanie nadmiaru wody. Kolejny koszt regularny to pranie, ale przy dwójce maluchów i tak je robię co 2 dni, więc dorzucenie 6 małych chusteczek to niewielki dodatek.

Na zakończenie słów kilka o materiale z którego wykonałam chusteczki. Długo myślałam z czego je wykonać. Byłam już zdecydowana na użycie weluru, ale ostateczną decyzję zweryfikowała rozmowa w sklepie, podczas której dowiedziałam się, że welur jest materiałem sztucznym i lepsza byłaby flanela. Kupiłam zatem 1mb pięknej flaneli w misie (1,5m2).

Każda chusteczka ma wymiary 12x12cm, więc jak łatwo zauważyć sporo materiału mi zostało na kolejne pomysły. (Zużyłam tylko 0,35m2)

Tak wyglądają moje chusteczki oraz pudełeczko na żywność szczelnie zamykane w którym je trzymam. Pudełeczko na żywność o wymiarach 15x15cm i wysokości 3-4cm.

Całkowity koszt mojego zestawu, składającego się z 12 chusteczek i pudełeczka:
– pudełeczko – ok. 10zł
– chusteczka o wymiarach 12x12cm – 0,40zł
Czyli za około 15zł mam komplet chusteczek wraz miejscem na ich przechowywanie, których będę mogła używać przez cały okres pieluchowania Eryka. Wystarczy namoczyć je w ciepłej przegotowanej wodzie. Pamiętajmy, że pojemnik na żywność nie utrzyma nam temperatury więc warto namaczać partiami, np. po 4-6sztuk. Oczywiście można wykonać zestaw składający się z większej ilości chusteczek. Powyższy zestaw wystarcza mi idealnie, gdy robię pranie pieluszkowe co 2dni.

Dla porównania chusteczki Huggies w opakowaniu 2+1 (192szt) również kosztują ok.15zł (dokładnie 14,99zł). Tylko jak często przez 3 lata pieluchowania je będę kupować? Co 1-1,5 miesiąca? Czyli w sumie byłby to wydatek między 200 a 600zł, w zależności od tego jak często i jakiej firmy chusteczki bym wybrała.

PS. Jeśli spodobał Wam się ten wpis i chcielibyście poczytać również o pieluszkach wielorazowych, zostawcie komentarz pod wpisem 😉

Advertisements

One thought on “Eko, czyli słów kilka o…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s