Weekend, choroba i praca

To miał być bardzo dobrze zaplanowany weekend. Miałam zaplanowanych całkiem sporo rzeczy. Miały się toczyć jedna po drugiej. Powolutku, pomalutku, do przodu. Miał być. Ale nie był. Czytaj dalej

Reklamy

Na dobry początek, czyli o postanowieniach zamiast o podsumowaniach

Śledząc w ostatnich dniach różne blogi nie da się przejść obojętnie obok wszechobecne hasła „podsumowanie”. Wszystko byłoby fajnie gdyby rzeczywiście wpisy tak zatytułowane podsumowałyby dany blog konstruktywnie i treściwie. Z jakże miłą chęcią wykorzystałabym zawarte w nim informacje – odnośniki do najciekawszych wpisów na ten przykład – by lepiej poznać bloga którego śledzę. Niestety większość wpisów podsumowujących opiera się na szablonie – ubiegły rok był super, tyle się działo w moim życiu, że nie wiem o czym Wam napisać, więc by mieć wpis podsumowujący napiszę Wam jak było u mnie super. Nie bardzo to do mnie przemawia. Jeśli mimo wszystko jesteście ciekawi co interesującego pojawiło się w ubiegłym roku na blogu na końcu tekstu znajdziecie Top10 moich wpisów. Czytaj dalej