Kilka słów o życiu, Wielka Wymiana Książkowa

Książkowy maj dla moli książkowych

Maj już dawno za nami, a jego wspomnienia dalej są ze mną i bardzo miło je wspominać. Tegoroczny maj (czerwiec zresztą także) rozpieszczał nas pogodą i pozostawił w mocno wakacyjncyh nastrojach. Macie jakiś miesiąc w roku, który Wam się kojarzy np. z książkami, czytaniem albo jeszcze czymś innym?


Dla mnie Maj chyba już zawsze będzie się kojarzył z książkami. To czas kiedy w Warszawie odbywają się Targi Książki – dawniej przez dziesięciolecia w formie Międzynarodowych Targów Książki w kuluarach Pałacu Kultury, które pamiętam jeszcze z czasów dziecięcych. Obecnie, Warszawskie Targi Książki na Stadionie Narodowym. Ta nowa lokalizacja nie wszystkim przypadła do gustu, nawet dawnym stałym bywalcom. Ale jak wiadomo o gustach się nie rozmawia. Opowiem Wam o moich odczuciach jako mamy dwójki chłopców, w tym jednego jeszcze trochę wózkowego. Pod kątem infrastruktury dla kogoś poruszającego się z wózkiem dziecięcym, bez możliwości noszenia go po schodach zdecydowanie przemawia do mnie Stadion Narodowy. Ale być może to dlatego, że po Targach w Pałacu nie chodziłam z wózkiem i nie sprawdzałam możliwości korzystania z windy, za to mocno w pamięrć zapadły mi schody po których co i rusz trzeba było się poruszać, a to w dół, a to w górę. Czego mi brakuje w nowej lokalizacji? Miejsca, by odetchnąć i odpocząć chwilkę.

Widać za to zmianę czasu w samej idei targów. Niegdyś zdobycie książki podczas targów było nie lada wyczynem i ogromnym sukcesem zdobywcy. Był to czas poznawania nowinek i atrakcji wystawców zagranicznych. Tak to wyglądało jeszcze w latach 80tych i na początku 90tych. Z czasem, początkowo na placu przed Pałacem, zaczęły się pojawiać stoiska z tanią książką. Wystawcy zaczęli oferować możliwość zakupu ograniczonej ilości książek. I tak, krok po kroku, targi zaczęła ogarniać coraz większa komercja. Oczywiście wydarzenia do których wraca moja pamięć to Międzynarodowe Targi Książki organizowane przez ponad 50lat przez Ars Polonę. Niestety nie tylko forma, organizator i lokalizacja targów książki odeszły do lamusa, obecne targi książki są już tylko Warszawskie. A wystawcy zagraniczni, choć zapraszani rokrocznie, nie cieszą się już taką estymą i nie pełnią tak istotnego miejsca w sercach i głowach odwiedzających. Nie ma już gościa honorowego – kraju, którego wystawa jest szczególnie wyróżniona. Nie ma miejsc cieszących się większą popularnością niż inne. Do dziś pamiętam kuluary, wiele pięter i liczne zaułki do których trafiali tylko co wytrwalsi.

Dzisiaj wszyscy są na jednym poziomie – na koronie Stadionu Narodowego. Wszyscy oferują to samo – kup naszą książkę, jedni z mniejszym, inni z większym rabatem, a co cwańsi bez rabatu lub w zawyżonej cenie. To znak czasów w których przyszło nam żyć. Jednak, jak widać, to też przestało nam wystarczać, w tym roku po raz pierwszy zauważyłam Strefę Gracza. Komercjalizacja komercjalizacją, nie powiem bym z niej nie skorzystała, poniżej możecie zobaczyć moje zdobycze, ale wprowadzanie na Targi Książki zabawek i gier wideo wydaje mi się już mocną przesadą i odchodzeniem od samej książki która jest bohaterem tej imprezy! Dlatego też moi chłopcy, choć mocno zainteresowali się Strefą Gracza, porzucili ją na rzecz odkrywania i chłonięcia kultury książkowej, która staram się ich mimo wszystko zarazić 😉

Dla maluchów zdobyłam wiele ciekawych tytułów – nowy tytuł Neli małej reporterki (z autografem!), kilka komiksów, angielskie książeczki dla dzieci od Usborne (poznałam ich dzięki Izie z www.angielskiblog.pl)

Dla siebie sięgnęłam po tytuły znanych blogerów, które nie wiem czy kupiłabym gdyby nie bardzo okazyjne ceny – będę starała sie wrzucać ich recenzje na bieżąco – „O szyciu” Jana Leśniaka, „Mieszkaj Pięknie” Jagody Kutkowskiej, „Zaufanie Walutą Przyszłości” Michała Szafrańskiego oraz 3 tytuły o zdrowym odżywianiu (naprawdę bardzo fajne, pierwsze testy mam już za sobą) – „Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem” Karoliny i Macieja Szaciłło, Ekonomicznie i ekologicznie Moniki Mrozowskiej oraz „Dieta na luzie” Anki Dziedzic (przemiła dziewczyna, którą miałam okazję poznać)

W tym roku początek maja, jeszcze przed targami książki, również upłynął pod znakiem książek. Stało się tak dzięki Magdzie i jej Wielkiej Wymianie Książkowej, akcji skierowanej przede wszystkim do blogerów, ale również do czytelników. Jeśli jeszcze nie znacie tej fantastycznej akcji zapraszam tutaj do poczytania o ostatniej, 5-tej edycji Wielkiej Wymiany Książkowej.

Za co lubię te wymiany? Za oczywiste odświeżenie własnej biblioteczki, ale nie tylko. Dzięki wymianie, na którą trafiłam kompletnym przypadkiem dzięki Ewelinie Mierzwińskiej, poznaję również nowe blogi. W ten sposób trafiłam do głównej organizatorki wydarzenia Magdy z savethemagicmoments.pl, Dagi z socjopatka.pl. Staram się zawsze odnaleźć osoby z którymi się wymieniam, odnaleźć na Instagramie czy Facebooku i polubić. Z zaglądaniem bywa różnie. To świetny sposób dla takich raczkujących żuczków w blogosferze na poznanie kogoś kto ma więcej doświadczenia i może pomóc 😉 Dla mnie bezcenne 😉 wiele blogów, które dzisiaj śledzę i czytuję poznałam właśnie w ten sposób ale o tym napiszę Wam następnym razem 😉

Tymczasem gorąco dziękuję za udane wymiany w tej edycji z Uśmiech w oczach, Czytalski, AksinaKawaPudełka, Storyland Pictures – twoja książka była najbardziej wyczekana! – KaSta, Adzik Tworzy, Przeczytajka, Ela, Natalia, Filcowe szaleństwo by Kejtiss, Ania, Aga. To było niezmiernie miłe poznać Was, Wasze blogi i dokonać wymiany (z niektórymi kolejnej). Mam nadzieję, że spotkamy się podczas kolejnej edycji 🙂 Miałam w pewnym momencie mały zgrzyt, ale zakończył się nazwijmy to poprawnie. Pamiętajcie by nie zrażać się nawet z powodu małych zgrzytów, gdyż akcja jest bardzo zacna i trzeba ją wspierać 😀

Moje zdobycze poniżej – z najbardziej wyczekaną Malalą na czele 😉 ja się już szykuję na kolejną edycję 😉

 

O poprzednich Wymianach możecie poczytać tutaj: Edycja 3, Edycja 4, Edycja 5

Reklamy

25 myśli w temacie “Książkowy maj dla moli książkowych”

  1. Wymiana Książkowa jest super i więcej dodawać nie trzeba :))) – dzięki za miła wymiankę 🙂 Targi Książki we Wrocławiu też się przeniosły, są pod Halą, kiedyś były w zabytkowych pomieszczeniach Dworca Głównego, fajnie się chodziło, byli szczudlarze, clowni… i były rabaty. Teraz jest ciasno, gości – nawet wiekowych autorów – upychają na plastikowych krzesełkach na minimalnej przestrzeni… ale wciąż jest wydawnictwo czeskie, gdzie w ciemno można kupić dowolną ilość malutkich książeczek i potem nosić w torebce, niby ekstrakt dobrego humoru, cudowny eliksir śmiechu. Nasze targi jakoś przed Bożym Narodzeniem…o, w tym roku listopad/grudzień… ale na rabaty nie ma co liczyć, mam wrażenie, że ceny podnoszą nawet w stosunku do tych z księgarń 😦 Pozdrawiam, pisz częściej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. Oj jak masz fajnie z tymi targami książek, zgadzam się co do komercjalizacji. Mi niestety przeszkadza,ze nawet szanowani recenzerzy książek często zachwalają byle co bo czego nie robi się dla kasy. Za jakością trzeba się nachodzić, ceny w Polsce wciąż tez zwalają z nóg a przecież chciałoby się żeby na targach było taniej. Dostrzegłam i przesłaną Ci przeze mnie Malalę, sama tez narzekałam się na moje książki. Niestety ze wzg na czas przesyłki chyba jednak nie bede brała udziału w wymianie w przyszłej edycji.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Och tak, ceny książek w Polsce to często wydatek rzędu ok. 60zł/szt. Dla mnie spory. Bardzo sobie chwalę wymiany bo skolei sprzedaż książek jest za grosze i czasem szkoda mi sprzedawać taniej niż za makulaturę 😦 na szczęście trafiłam na tytuły w cenach z 50% a nawet większym upustem.
      Twoja Malala czeka na swoją kolej, prawdę mówiąc zanim na nią trafiłam u ciebie wątpiłam czy kiedykolwiek ją dostanę. Czasem wybór tłumaczonych tytułów jest dziwny i po polsku ich nie ma 😉 Jak dlugo szły do Ciebie przesyłki?

      Polubienie

      1. Zdecydowałam, że wszystkie książki przyjdą na polski adres rodziców bo do UK sporo by Was kosztowało, doszły w miarę szybko a potem grzecznie czekały na mnie od maja do końca czerwca. Nie chciałam narażać rodziców na extra koszty i jak byłam na urlopie w ciągu dwóch ostatnich tygodniach zabrałam je ze sobą- naczeklam się ale było warto. Dziękuję i za Twoja książkę już jest ze mną w Anglii i czeka na swoją kolej

        Polubione przez 1 osoba

  3. Żałuję, że od jakiś dwóch lat nie udaje mi się dotrzeć na targi książki. Może w następnym zabiorę ze sobą dzieciaki. Wielka Wymiana Książkowa to naprawdę fajna idea! Podpowiem, że jeszcze ciekawym sposobem na odświeżenie biblioteczki są bazarki charytatywne na Facebooku 😉 można tam za grosze kupić fajne pozycje i przekazać od siebie te książki, które już nam się znudziły. A przy okazji wspiera się osoby chore i niepełnosprawne w walce o zdrowie.

    Polubienie

  4. Nigdy nie byłam na Targach Książek, ale jutro będę miała okazję wybrać się na takie lokalne Targi : IXI Kościerskie Targi Książki Kaszubskiej i Pomorskiej. Może znajdę tam jakąś perełkę dla siebie 😉
    A w wymiance widzę że spooooro książek dostałaś – miłego czytania 🙂

    Polubienie

    1. Gorąco ci polecam wymianki. Ja staram sie zawsze przejrzeć absolutnie każde blog biorący udział. Sporo się rozchodzi pierwszego dnia. Jedną z książek w ostatniej wymianie zdobyłam ostatniego dnia 😉 trzeba niestety poświęcić czas 😉

      Polubienie

  5. We Wrocławiu były ogromne targi książek ale nie dojechałam, niby żałuję ale tak na prawdę dzięki empikowi jestem na bieżąco z tytułami i nowościami:)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.